Friday, 29 January 2016

Tuesday, 26 January 2016

Okładka numeru pierwszego


Zabawa w komiks

Od kilku lat przymierzałem się do stworzenia komiksu o miśkach. Jako dziecko z wypiekami na twarzy czytałem wszystkie historie obrazkowe, jakie ukazywały się w Polsce. Zderzenie ze sztuką komiksową zapoczątkowało moją przygodę z rysowaniem. Z czasem odszedłem od czytania i skupiłem się zupełnie na innych dziedzinach sztuki, w których zacząłem się realizować. Co prawda w liceum próbowałem tworzyć w zeszytach pierwsze swoje komiksy, ale nigdy ich nie kończyłem. Pozostało marzenie, że kiedyś uda mi się coś z tym zrobić.

Gejdarzewo, 2009
Od 2008 roku zdarzało mi się rozpoczynać różne projekty z wątkami gejowskimi, ale szybko traciłem zapał i plansze trafiały do szuflady. Parę lat temu dostałem od współlokatora na urodziny potężny tom Willa Eisnera "Umowa z Bogiem. Trylogia". Jednak dopiero niedawno wziąłem się za lekturę. Zachwycony ilustracjami i fabułą dojrzałem wreszcie by zmierzyć się z własnym konceptem na komiks. Miałem dużo pomysłów, naszkicowany scenariusz, wystarczyło tylko wziąć się do pracy. 

The walking bears to historia miśków, którzy próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W kraju, gdzie rządzi jedynie słuszna partia. Wspomniana partia wprowadza program "Super żołnierz" mający na celu likwidację wszystkich jednostek, które zagrażają tradycyjnym wartościom. Wokół tej osi toczy się cała fabuła, pojawiają się różni bohaterowie zmagający się z nowym systemem. Od początku zależało mi na humorystycznym wydźwięku, dlatego postanowiłem uprościć kreskę i postawić na wesoły scenariusz. Miała być to dla mnie odskocznia od szarej codzienności, zabawa, w której dałem się ponieść. 

Za chwilę kończę pierwszy numer. Z racji nadmiaru obowiązków, założyłem sobie, że kolejne będę publikował na blogu raz na kwartał.. Istnieje także szansa, że "The walking bears" będą przetłumaczone na język angielski, Czy się uda? Zobaczymy!


Kilka plansz z szuflady:

Impresje krakowskie, 2010


Kac Marki, 2012